|
|
|
Mieszanie muchą w bajorze |
|
|
|
|
Sztuczna mucha -
Porady
|
|
Wpisany przez Cezary Ostrowski
|
|
Piątek, 25 Luty 2005 02:00 |
|
czyli inne spojrzenie na sprawę” cz.1
„Kupiłbym muchówkę, ale nie będę jeździł w góry” albo „Gdzie u nas można połowić na muchę?”. Jakże często możemy usłyszeć takie opinie lub pytania. Często koledzy po kiju, którzy dotychczas nie zetknęli się z tą wspaniałą metodą, mają wypaczone o niej wyobrażenie. Dlatego też postanowiłem zmobilizować się i napisać parę słów, pokazując inny kierunek niż kropki potokowców i barwy kardynalskie. Dziś bierzemy azymut na pasiaki.
Mateusz bardzo słusznie w swoim artykule zauważył, że nasze białostockie wody nie są szczytem marzeń dla muszkarzy. Oczywiście „jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”. A mamy trochę tych wód w pobliżu, w których czekają na nas jazie, klenie, ... , oraz okonie. No właśnie, dlaczego okonie na początek? Ponieważ były to moje pierwsze ryby złowione metodą muchową. Swój pierwszy sprzęt nabyłem od Pawła z „miasta jednego muszkarza”. Już w tamtym czasie jako jeden z weteranów SalmoKlubu zmieniał sprzęt na lepszy, dzięki temu stałem się szczęśliwym posiadaczem kija LEDA #6 i kołowrotka. Po dokupieniu sznura zaczęło się szaleństwo.
|
|
|
|
|
|