| Jubileusz, czyli... V Ogólnopolska Olimpiada |
|
|
|
| Zawody i inne - Olimpiady |
|
W dniach 25 – 27 czerwca 2010 roku, stolica naszego Państwa gościła młodzież wędkarską. A to za sprawą Zarządu Koła Polskiego Związku Wędkarskiego nr 2 Warszawa – Żoliborz. Właśnie to w tych dniach odbyła się kolejna już Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży Wędkarskiej. Olimpiada JUBILEUSZOWA, bo PIĄTA z kolei. Drużyna Okręgu białostockiego uczestniczy w warszawskiej Olimpiadzie już po raz czwarty. Zaczęliśmy bowiem tą wspaniałą przygodę wędkarską od DRUGIEJ. Skromnie dodam, że nasze starty na tych imprezach młodzieżowych były na przestrzeni czterech lat bardzo udane. Byliśmy zawsze w czołówce. Dlatego też z wielką przyjemnością przyjęliśmy zaproszenie w tym roku.Przed olimpiadą jak zwykle dużo treningów, przyswajania wiedzy. Wiadomo, każdy pragnie zająć jak najlepsze miejsce. A muszę powiedzieć (z moich obserwacji), że z każdym rokiem poziom jaki prezentują młodzi zawodnicy rośnie. Widać ogrom pracy włożonej przez trenerów i opiekunów młodych zawodników. Przybywa z każdym rokiem dużo zdolnej młodzieży, która na takich właśnie imprezach demonstruje swoje umiejętności. Wyjazd na tegoroczną olimpiadę przewidzieliśmy na godzinę 10:30. Niestety! Zaczęło się niepomyślnie. Mieliśmy bowiem kłopoty ze sprzętem do trójboju rzutowego, którego zapomnieli nasi zawodnicy przeprowadzający treningi w miejscowości Gródek, koło Białegostoku (trenowali wspólnie z Kadrą Narodową ,,rzutowców”) na zgrupowaniu. A więc, musieliśmy niestety pojechać na zgrupowanie do Gródka. To zajęło nam sporo czasu. Z Białegostoku wyjechaliśmy z kilku godzinnym opóźnieniem, mimo wszystko w dobrych nastrojach. Cieszyliśmy się z dobrej pogody, która panowała w naszym mieście. O przyjeździe na miejsce olimpiady do godziny 15:00 nie było mowy. Na dodatek po przyjeździe do Warszawy pogoda zmieniła się. Na niebie zgromadziły się ciemne chmury, temperatura powietrza spadła o kilka kresek. Na dodatek były to godziny tzw. ,,szczytu”, więc utknęliśmy w ulicznych korkach. Był to dalszy ciąg naszych rannych niepowodzeń. W sekretariacie olimpiady, w Gminnym Klubie Piłkarskim ,,Targówek”, przy ulicy Kołowej 18 zjawiliśmy się o godzinie 17:00. Żałowaliśmy, że nie pojechaliśmy na wycieczkę do warszawskiego ZOO, bo straciliśmy możliwość obejrzenia rekinarium (nowość ZOO). SOBOTA – 26 czerwiec 2010rok. To już drugi i ostatni dzień zmagań. Pogoda nadal dopisuje. Ciepło, słonecznie, lekki wiatr. Przyjeżdżamy na boisko Klubu Piłkarskiego. Trwają przygotowania do konkurencji. Pomagamy sędziom rozstawiać rzutnie. Dzisiejsze zawody poprowadzi jako sędzia główny – Pan Andrzej Krasuski, były zawodnik tej dyscypliny. Już po pierwszych seriach nasi zawodnicy wysuwają się na pierwsze miejsce. Techniki rzutów doskonale opanowane, zdobywamy duże ilości punktów. Jeszcze tylko Patryk Żakowski stawia przysłowiową ,,kropkę nad i”, rzucając w konkurencji odległościowej ciężarek na ponad 65 metrów. Wszystkie konkurencje zakończone. Jeszcze tylko obiad i nastąpi ta długo oczekiwana przez zawodników chwila – dekoracja zwycięzców. Na stolikach pojawiają się piękne puchary, dyplomy i upominki od tegorocznych sponsorów. Wszystkie drużyny i ich opiekunowie zgromadzili się na placu obok sekretariatu. Głos zabiera sędzia główny olimpiady – Pan Stanisław Wolicki. Wita serdecznie i przedstawia gości honorowych olimpiady w osobach: Pana Wojciecha Szubierajskiego – vce Prezesa ds. Sportu i Młodzieży Okręgu mazowieckiego, Pana Wiesława Misia – Przewodniczącego Rady ds. Młodzieży ZG PZW, oraz PanaDariusza Dziemianowicza – członka Rady ds. Młodzieży ZG PZW. Zaprasza gości do nagradzania zwycięzców. Najpierw jednak wszyscy zawodnicy otrzymują drobne upominki ufundowane przez Pana Szubierajskiego. Następuje właściwy moment. Jest dekoracja indywidualna i drużynowa za poszczególne konkurencje, jak i za całość olimpiady. Zawodnicy indywidualni i drużyny odbierają z rąk Panów z rady ds. Młodzieży ZG PZW wspaniałe puchary i pamiątkowe dyplomy. Są też nagrody od sponsorów. Na podium wywołani są także bardzo młodzi zawodnicy, w kategorii ,,najmłodszy”. To właśnie im pamiątkowe statuetki wręcza Pan Stanisław Wolicki. Ale na tym jeszcze nie koniec. Mianuje tych najmłodszych ,,sierotkami”. W pudle umieszczone są karteczki z nazwiskami wszystkich zawodników. Losują oni na przemian nazwiska, a Pan Stanisław wręcza upominki ufundowane przez firmę wędkarską ,,Konger”. Są to wędki, kołowrotki i akcesoria wędkarskie. Jeszcze tylko podziękowania ze strony organizatora, zaproszonych gości. Z życzeniami ,,szczęśliwego powrotu do domu”, Pan Stanisław oficjalnie zamyka jubileuszową olimpiadę z nadzieją, że za rok spotkamy się znowu. A jak w klasyfikacji generalnej wypadli zawodnicy naszego okręgu? Oto wyniki (najlepsze): Klasyfikacja generalna drużynowa – V miejsce Klasyfikacja generalna indywidualna
Klasyfikacja w konkurencjach
Kilka danych: Patronat olimpiady – Pan Adam Giersz – Minister Sportu Komitet honorowy olimpiady:
Komitet organizacyjny: Pani Jolanta Wolicka, Panowie: Waldemar Grzelak, Krzysztof Liberacki, Stanisław Wolicki
Sponsorzy olimpiady:
Startujące drużyny: nr2 Warszawa – Żoliborz, Zamość, Toruń, Skierniewice, Opole, Poznań, Okręg Mazowiecki (dwie drużyny), Łódź, Kielce, Katowice, Białystok, Gdańsk, Tłuszcz (Koło nr140 Ciernik), Częstochowa, Ciechanów i Bydgoszcz. Serdeczne podziękowania składam:
ZDJĘCIA |
| Wpisany przez Andrzej Białous |
| Poniedziałek, 12 Lipiec 2010 02:00 |







